|
 |  
Być sobą w UK…, in Europe!
Członkowie Saweresu rozwijają się z powodzeniem także poza granicami Polski. W kwietniu udało się zorganizować nasze Warsztaty w Aberystwyth na Wyspach Brtyjskich. Oto krótki news z tamtych wydarzeń.
|
Być sobą w Aber…
Aberystwyth to jeden z wielu średnich ośrodków akademickich, położony na malowniczym wybrzeżu walijskim. Jak w innych miejscach Wielkiej Brytanii, spotkamy tu młodych Polaków, spragnionych europejskiego high-lifu, nowych wrażeń i perspektyw. Niestety w zderzeniu z mentalnością i kulturowością tubylców, wielu naszych rodaków gubi się w realiach konsumpcyjnego społeczeństwa, które z racji przynależności narodowej ma za darmo to, co przyjezdni muszą sobie ciężko wypracować.
Uniwerek, robota w barze lub domu opieki, pseudo-towarzyskie imprezy – czy tak w ich/naszych barwnych wyobrażeniach wygląda życie w Królestwie? Niestety, wielu ambitnych, młodych Polaków musi ograniczyć swoje pragnienia do tego niezbyt wyrafinowanego poziomu życia. Są cenieni w pracy i chętnie zatrudniani, ale wyłącznie na niższych stanowiskach. Przyzwyczajają się do takiego traktowania siebie i rzeczywistości. Pojawił się w Aber ktoś, kto postanowił to zmienić.
 | „Limonka” – polski żywioł z kręconymi włosami
Monika Tomecka (Limonka) jeszcze jako maturzystka regularnie uczestniczyła w sawaresowskich warsztatach Tańca i Wizerunku, PR-u i Komunikacji w Krakowie. Zawsze chciała być w centrum wydarzeń, działać, rozwijać się i spełniać swoje marzenia. Wybrała studia w Anglii i w sawaresowskim stylu Veni, Vidi, Vici. Niepokorna, odważna, przebojowa i ładna – Jak wiele Polek w Europie!!!
Na początku wytrwale, ale bezskutecznie szukała w nowym miejscu ciekawych zajęć, które pomogłyby jej się spełniać i wszechstronnie rozwijać poza studiami i pracą. Jako sawaresowski Project manager, postanowiła coś na to poradzić - według naszego motta „Jeżeli nie ma na rynku tego czego potrzebujesz, sam sobie to zorganizuj!” |
Udało jej się zebrać grupę młodzieży zmęczonej konsumpcyjnym marazmem (nie tylko polaków), znaleźć odpowiednią salę, sprowadziła z kraju trenera i zorganizowała pierwsze warsztaty Sawares-u w Aberystwyth.
Monika: "Postanowiliśmy udowodnić ludziom mówiącym, że możliwości zawodowe są dla nas zamknięte z powodu naszego pochodzenia, jak bardzo się mylą. Polacy mają w sobie zdolności, którymi nie tyle dorównują, co często przewyższają Brytyjczyków. Potrzebują tylko kogoś, kto pokaże im te możliwości i zachęci do ich wykorzystania."
Limonka nie zdawała sobie sprawy, że przy okazji doda pewności siebie innych członkom sawaresu rezydującym poza granicami. Do dzisiaj prowadzone były już rozmowy na temat organizacji naszych warsztatów w Barcelonie, Genewie, Amsterdamie, … a nawet w Meksyku.
Na nowo odkryte smaki...
Okazuje się, że siła naszych warsztatów tańca i wizerunku podziałała nie tylko w Krakowie i Trójmieście. Uczestnicy w Aber po kilku dniach zajęć poczuli niezwykły przypływ energii i radości z życia. „Czuję się pewny siebie i silny, pełen motywacji do życia i działania” – opowiada Kuba, gitarzysta z charakterem i silną pasją.
„Powoli mogłem na nowo odkrywać swoje dawno zagrzebane talenty i przywoływać zwierzęce instynkty, skakać bez wątpliwości, tańczyć bez wstydu, poruszać się z gracją i pewnością." – pisze w swojej opinii Krzysztof. „Życie jest krótkie i trzeba je k***a brać garściami, żeby nie żałować żadnego straconego oddechu” – stwierdza kolejny z uczestników.
Teraz kilka osób wróciło do Polski lub rozjechało się, by dalej podbijać Europę. Ci którzy zostali, włączyli się do organizacji kolejnej sesji warsztatów, by „być sobą w… wszędzie”.
|  |
Program warsztatów
|